Aby nie rozdzielać rodzeństwa, adoptowała całą szóstkę! Droga do spełnienia jej marzenia nie była łatwa

Rodzeństwo to siła. Każdy, kto ma brata albo siostrę, wie doskonale, że chociaż od czasu do czasu pojawiają się konflikty i spory, to spędzony razem czas jest tak naprawdę bezcenny. Często nie doceniamy szczęścia, jakim jest wspólne dorastanie. Dopiero gdy dochodzi do rozłąki, otwierają się nam oczy i z utęsknieniem spoglądamy w przeszłość…

W najtrudniejszej sytuacji są dzieci z wielodzietnych rodzin, które przebywają w domach dziecka i czekają na adopcję. Bardzo często rodzeństwo zostaje rozdzielone w procesie adopcyjnym i trafia do różnych rodzin. I w tym momencie niejednokrotnie kontakt między dziećmi się urywa, co jest dla nich niewątpliwą traumą i przeżyciem rzutującym na całe dorastanie. Zdarzają się jednak sytuacje, kiedy rodzice adopcyjni decydują się przygarnąć całą gromadkę pociech. Taką decyzję podjęła Lacey Dunkin, która została mamą dla sześciu sióstr, chroniąc je tym samym przed rozdzieleniem. Jednak droga do spełnienia marzenia o szczęśliwej rodzinie wcale nie była łatwa.

1

Lacey nigdy nie bała się długiego i trudnego procesu adopcyjnego, pełnego formalności, wizyt urzędników i „papierologii”, bo już od lat wiedziała, że macierzyństwo to jej powołanie.

2

Jeżeli chcecie poznać bliżej historię niezwykłej kobiety i jej cudownych córeczek, czytajcie dalej.

3

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.

źródło : littlethings.com