Całe życie służyła innym, teraz gdy sama potrzebuje innych, nie ma pomocnej ręki, musi mieszkać w aucie i jeść psią karmę

Życie nie jest sprawiedliwe, nie daje pewności, że dobrze żyjąc i pracując dla innych, samemu otrzyma się pomoc.

Takie historie zawsze poruszają. Kiedy osoby, które poświeciły się dla innych, nie mają gdzie się podziać. Często nie jest to ich wina, nigdy nie bawili się i nie trwonili pieniędzy. Ciężko pracowali i nie raz dla swojego kraju poświecili młodość i zdrowie. Kiedy jeszcze ma się rodzinę, można liczyć, że ktoś się tobą zaopiekuje na stare lata, chociaż i to nie daje pewności.

 

 

Co ważne w wielu krajach wynagrodzenie, czy emerytura ludzi, którzy ciężko pracowali dla innych, jest nieporównywanie niska w stosunku do odpowiedzialności, jaką na sobie mieli. Bo bycie pielęgniarką czy nauczycielem nie gwarantuje, że chociaż masz ważną pracę to zostaniesz doceniony. Chociaż nie jest to sprawiedliwe, tak właśnie jest.

 

Bardzo boleśnie przekonuje się o tym każdego dnia Ann Cumberland-Quinn, która całe życie pracowała jako pielęgniarka, a teraz mieszka w aucie i nie ma już chęci do życia. Jej warunki życia bardzo się pogorszyły, gdy zachorowała i nie mogła wykonywać zawodu. Świadczenie jakie miała, było skromne, ale i to zostało jej zabrane. Dodatkowo rząd obciął zasiłki i kobieta straciła dach nad głową.

 

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.

źródło : mirror.co.uk