Uratowała ponad 150 dzieci przed niechybną śmiercią. Gdy dowiesz się, co ją do tego skłoniło, wzruszysz się do łez

Chociaż wojny są dziełem polityków, walczących o wpływy na świecie, najbardziej z ich powodu cierpią obywatele – zarówno żołnierze, którzy na frontach poświęcają swoje życie, jak i cywile, najczęściej niewinne kobiety i dzieci.

Przeraża niesprawiedliwość i ogrom zniszczeń, jakie towarzyszą działaniom wojennym. Ból, cierpienie i strach towarzyszą każdego dnia jej uczestnikom, zwłaszcza tym mimowolnym. Każdego dnia z niepokojem myślą o niepewnej przyszłości i boją się o życie, nie tylko swoje, ale także swoich najbliższych. Trudno sobie nawet wyobrazić, jak straszne muszą to być emocje.


Żeby przeciwstawić się okrucieństwu wojny, trzeba wykazać się niemałą odwagą. I właśnie tę cechę posiadała pewna kobieta, która w czasie drugiej wojny światowej, jednego z najmroczniejszych okresów historii, uratowała wiele ludzkich istnień. Ryzykowała wiele, bo w każdej chwili mogła zostać zdemaskowana, a jednak nigdy nie przerwała swojej działalności.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.