Nawiedzona lalka nocami włóczy się po domu i drapie śpiące w nim dzieci. Ta rodzina nie chce jej jednak wyrzucić z jednego, szczególnego powodu…

Rodzina Nunez twierdzi, że lalka, nazwana „Saritą” uderza w meble i straszy ich dzieci. Mimo tego nie chcą jej wyrzucić.

Przyznajcie się, kto z was nigdy nie przeraził się opowiedzianą przy ognisku mroczną historią? Opowiadamy je sobie, bo lubimy się czasem przestraszyć. Straszne opowieści są jednak zwykle mocno podkoloryzowane, pewni, że nie wydarzyły się naprawdę, patrzymy na nie jak na intrygujące opowiastki.

Prawda jest taka, że lubimy słuchać o horrorach, nikt z nas jednak nie chciałby, żeby któraś z tych mrożących w żyłach historii wydarzyła się nam. Tym dziwniejsza wydaje się postawa rodziny Nunez z Peru. W ich domu od kilku lat mają miejsca paranormalne zjawiska. Ich życie skutecznie uprzykrza niebieskooka lalka o imieniu „Sarita”, okrzyknięta przez amerykańskie media „peruwiańską Anabelle”. Mimo to rodzina nie chce w łatwy sposób pozbyć się problemu i wyrzucić nawiedzonej zabawki.

Przerażające, nadnaturalne zjawiska w domu Nunezów zaczęły się dziać w momencie pojawienia się w nim niebieskookiej lalki. Zabawka była prezentem dla Ivonne Nunez, od jej bratanka. Szybko okazało się, że prezent nie był zbytnio trafiony. W domu rodziny w El Callao zaczęły dziać się rzeczy dziwne i niespodziewane. Rodzina w nocy zaczęła słyszeć głosy, stukania. Widzieli światła, których źródła nie sposób się było domyślić. Słyszeli kroki i szepty podobne do czyjejś modlitwy. Dopiero po jakimś czasie zorientowali się co, lub raczej kto stoi za tymi dziwnymi wydarzeniami.

Zorientowali się, że z lalką jest coś nie tak, gdy wieczorem zostawiali ją w rogu pokoju, by rankiem odnaleźć zabawkę siedzącą na meblach lub na stole. Wtedy zdecydowali się sprowadzić do domu ekspertów od zjawisk paranormalnych.

Czy obecność specjalisty od zaświatów pomogła pozbyć się im niepokojących zjawisk? Odpowiedzi szukaj na kolejnej stronie.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.

źródło : mirror.co.uk