Szkolny autobus wpadł do jeziora pełnego aligatorów! Rannym na ratunek ruszył 10-letni chłopiec, który sam był ofiarą tego wypadku!

Odwaga i opanowanie to cechy, które pozwalają przetrwać najgorsze sytuacje.

Podczas ekstremalnych zdarzeń wiele osób wpada w histerię lub truchleje i nie jest w stanie racjonalnie myśleć i działać. Paraliżujący strach często utrudnia akcje ratunkowe, tak samo jak napady paniki. Warto więc ćwiczyć swoje opanowanie i reakcje na niespodziewane zdarzenia, bo może to komuś uratować życie.

Tampa to 2,5-milionowe miasto położone na Florydzie. Jego władze starają się ułatwiać życie swoim obywatelom, dlatego najmłodsi mieszkańcy aglomeracji mogą korzystając z autobusów szkolnych, które uznawane są za dość bezpieczny transport. Niestety droga jest nieprzewidywalna i zawsze może dojść do wypadku.

Pewnego dnia kierowca szkolnego autobusu wiozącego 27 uczniów szkoły podstawowej, nagle stracił panowanie nad pojazdem. Po dwukrotnym uderzeniu w drzewo autobus wpadł do jeziora. Niestety Floryda słynie z licznej obecności gadów i w wodzie były aligatory!

Więcej o dramacie uczniów i bohaterskim chłopcu przeczytacie na kolejnych stronach. 

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.

źródło : vorply.com