Stwierdził, że w sprytny sposób odświeży koszulkę… To, co wymyślił można publikować tylko dla śmiechu i przestrogi

Pomysłowość ludzka nie zna granic, jednak czasem przybiera naprawdę zabawny obrót.

Czas ucieka nam bardzo szybko, zwłaszcza rano, gdy trzeba zebrać się do pracy czy szkoły. Otwierasz oczy, a tu okazuje się, że powinieneś być już w aucie lub na przystanku. Więc pędzisz i zamiast śniadania łapiesz w locie coś do jedzenia, zamiast porządnie się ubrać, bierzesz to, co jest najmniej zmięte. I obiecujesz sobie, że dziś wieczorem przygotujesz wszystko na jutro.

 

W chwili, gdy masz mało czasu lub zapomniałeś czegoś ze sklepu, uruchamiasz kreatywność, która miewa różne skutki. I tak można odkryć całkiem sprawny i szybki lifehack, czyli sposób na wykonanie czegoś małym nakładem finansów i sił. Można też odkryć, że nie każdy lifehack działa, a ten, który właśnie wymyśliłeś, upubliczniasz jedynie ku przestrodze. Zgodnie z prawem Muphiego, że jeśli jest coś, co może pójść źle, to na pewno pójdzie źle.

 

Przekonał się o tym Tom Agnew, który wpadł, jak mu się wydawało, na genialny pomysł, jednak potem szybko go pożałował:

Kiedy wlejesz wodę smakową do żelazka, nie sprawi to, że ciuchy będą pachniały owocami, tylko że roztopiony cukier wypłynie i zniszczy żelazko i koszulkę. Powinno być jakieś ostrzeżenie, nie jestem szczęśliwy.

 

 

Cóż, obraza na producentów wody smakowej, że nie informują, by nie wlewać jej do żelazka, jest delikatnie mówiąc, głupia. Swoją drogą w wodzie smakowej jest około 3 łyżeczek cukru na szklankę!

Becoming a Dragonfly

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.

źródło : mirror.co.uk